• Home
  • O firmie
  • Szkolenia
  • Doradztwo PR
  • Aktualności
  • Galeria
  • Kontakt
Polish (Poland)English (United Kingdom)

PR da się lubić

Daria Paryła: „Przez wiedzę do kompetencji”, „Niemożliwe jest możliwe”, „Działamy zawsze fair-play”. Hasła te można znaleźć na Twojej stronie. Nie sposób się z tymi mądrościami nie zgodzić...

Antoni Styrczula: Oczywiście. Zwłaszcza hasło – „Działamy zawsze fair”. Nie wyobrażam sobie aby PR-owiec mógł działać inaczej. Dlatego od wielu lat piętnuję tzw. czarny PR, który z public relations rozumianym jako dialog pomiędzy nadawcą a odbiorcą, nie ma nic wspólnego.

DP: Antoni, byłeś rzecznikiem prasowym Prezydenta RP i dziennikarzem. Obecnie prowadzisz agencję – Antoni Styrczula Doradztwo PR. Dlaczego zostałeś przy PR?

AS: Po odejściu z Kancelarii Prezydenta byłem prezesem „Radia dla Ciebie” a potem Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. W 2006 roku postanowiłem założyć własną firmę aby spróbować sił „na swoim”. Dlaczego zostałem przy PR? Bo umiem i lubię to robić.

DP: Kto był Twoim mentorem, przewodnikiem?

AS: Ogólne podstawy w zakresie komunikacji społecznej zdobyłem na studiach filozoficznych u ks. prof. Józefa Tischnera. To on stworzył „polską filozofię dialogu”, którą próbuję zastosować w praktyce, w swojej pracy. I wiele lat praktyki, w tym kilkumiesięczny pobyt studyjny w USA, gdzie miałem okazję zobaczyć jak pracują służby prasowe Białego Domu, Departamentu Obrony, Departamentu Stanu itd.

DP: Doradzasz w zakresie PR strategicznego. Do kogo są one kierowane takie działania? Czy jest duże zapotrzebowanie na tego typu oferty?

AS: To do kogo kierowane są działania uzależnione jest od tego, komu doradzam. Np. strategia dla Łomianek była skierowana do mieszkańców gminy. Jej celami strategicznymi były: stworzenie poczucia lokalnego patriotyzmu oraz integracja wspólnoty lokalnej. Strategie PR dla biznesu mają najczęściej wspierać działania marketingowe lub budować wizerunek firmy. Są też strategie wyborcze dla indywidualnych polityków lub komitetów wyborczych.
Zainteresowanie jest spore. Nie zawsze jednak firmy odczuwają potrzebę posiadania strategii PR. Wynika to głównie z tego, że nie postrzegają PR jako elementu zarządzania organizacją.

DP: Które z oferowanych przez Ciebie szkoleń zamkniętych cieszy się największą popularnością?

AS: Ostatnio firmy coraz częściej pytają o szkolenia z „tworzenia strategii PR" lub „budowy wizerunku i tożsamości firmy”. Obserwuję również duże zapotrzebowanie na szkolenia z kryzysowego PR.

DP: PR kryzysowy to niezwykle trudny dział szkoleń. Jacy klienci najczęściej korzystają z Twoich porad w tym zakresie?

AS: Najczęściej są to firmy ale też sporo instytucji publicznych np. NBP, NCK, samorządy terytorialne itd. Ostatnio szkolenie z „zarządzania informacją w kryzysie” dla rzeczników prasowych wojewodów organizowane przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Te szkolenia staram się maksymalnie osadzić w realiach, w których funkcjonują ich uczestnicy, dlatego 60 % czasu szkolenia zajmują zajęcia warsztatowe np. gry strategiczne czy analizy studiów przypadku.

DP: Które metody szkoleniowe lubisz szczególnie?

AS: Preferuję metody aktywizujące uczestników szkoleń. Nawet część teoretyczna prowadzona jest jako konwersatorium. Każdy uczestnik, w dowolnym momencie może zapytać lub uzupełnić moją prezentację o własne spostrzeżenia. W części warsztatowej bardzo często wykorzystuję filmy lub zdjęcia, które analizuję wspólnie ze słuchaczami np. w szkoleniach dot. politycznego PR lub pracy rzecznika prasowego. Oczywiście nie może się obejść bez analizy studiów przypadku lub gier strategicznych. Wybór metody zależy jednak od czasu szkolenia i liczebności grupy.

DP: Ciekawym projektem jest Laboratorium PR – all inclusive. Uważasz, że praca w małych kameralnych grupach lepiej wpływa na przyswajanie wiedzy przez Klientów?

AS: „Laboratorium PR – bliżej natury” to warsztaty dla maksymalnie 2 osób jednocześnie bo... odbywają się w moim domu na skraju Puszczy Kampinoskiej. Domowa atmosfera sprawia, że wytwarzają się bardzo silne więzi emocjonalne pomiędzy mną a uczestnikami, których było już ponad 20. Jedzą z nami, bawią się z nami. Oczywiście w wolnym od nauki czasie.

DP: Jak łatwo się domyślić, zanika dystans, atmosfera jest domowa...

AS: W tych warsztatach nie ma dystansu pomiędzy trenerem a słuchaczem jaki jest na klasycznych szkoleniach. Dzięki temu mogę ich lepiej poznać i modyfikować program stosownie do ich potrzeb i nastroju. Wieczorami, po zajęciach jest czas na wspólnego grilla lub spacer po lesie albo przejażdżkę rowerową. Pożyteczne z przyjemnym.

DP: Opowiedz o swoich pasjach; wiem, że kochasz podróże i przyrodę. Co daje Ci energię do działania, odkrywania zawodowych i osobistych inspiracji?

AS: Energię do działania dają mi: podróże do Azji i praca w ogrodzie. Wyjeżdżamy z żoną zimą. Na ogół na dwa miesiące. Sami planujemy podróż i sami wszystko załatwiamy w jej trakcie. Cóż warte są podróże bez przygód?

DP: Z własnego doświadczenia wiem, że nic. Dziękuję za rozmowę.

AS: Dziękuję bardzo.

Aktualności

Zrozumieć wizerunek organizacji
PR da się lubić
Nowy kurs na uczelni w Poznaniu
Archiwum aktualności

Zadaj pytanie

Nasz przedstwiciel skontaktuje się z Tobą.






Powered by AmpContact

Copyright © 2009-2011 Antoni Styrczula Doradztwo PR All Rights Reserved. Projektowanie stron internetowych Warszawa